Get Adobe Flash player

Artykuły

Zmartwychwstał Pan!!! Rezurekcja w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Myśliborzu

 

 

 


Dnia 01.04.2018 r. odbyła się uroczystość Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Myśliborzu.
Uroczystość rozpoczęła się wyniesieniem monstrancji z Eucharystią z Grobu Pańskiego i procesyjnym przejściem wokół kościoła na znak Obwieszczenia wszystkim, że Jezus Chrystus Zmartwychwstał pokonując śmierć jak za życia obiecał apostołom w przypowieściach i naukach. Na samym początku procesji był niesiony krzyż z stuła czerwona na ramionach i figura Jezusa Zmartwychwstałego z flagą obrazującą zwycięstwo nad śmiercią.

 

 

 

Za krzyżem i figurą szli ministranci, ksiądz z monstrancją a za nim wszyscy wierni.

 

 

 


Po przyjściu do kościoła została odprawiona uroczysta msza święta rezurekcyjna.
Msze świętą koncelebrowali księża: ks. kanonik Janusz Zachęcki (proboszcz - kustosz Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Myśliborzu) oraz ks. prałat Aleksander Jaszczur.
Homilię prowadził ks. prałat Aleksander Jaszczur. Prostymi słowami zobrazował dzień zmartwychwstania Jezusa Chrystusa bez żadnych podtekstów do dzisiejszych czasów. Na koniec kazania pomodlił się za nas wszystkich do Jezusa Chrystusa (warto wysłuchać tego kazania).

 

 

 


Po komunii św. ks. kanonik Janusz Zachęcki wszystkim przybyłym złożył życzenia wielkanocne a także z okazji Prima Aprilis w żarcie przeczytał Bulle Papieską mówiącą o zniesieniu obowiązku chodzenia na niedzielną mszę św.


Największym mankamentem tej mszy św. był znów lektor, który nie chce zrozumieć jak jest jego złe zachowanie przy ołtarzu. Jak zwykle pchał się do mszału św. gdzie w tym miejscu powinien stać drugi ksiądz. Nie wiem jak zaopatruje się ksiądz opiekun na jego zachowanie, bo coś takiego nie powinno mieć miejsca. Ksiądz opiekun powinien zwrócić uwagę na takie niestosowne i zabronione zdarzenia, tym bardziej, że ta osoba nie jest z parafii w której się znajduje Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Myśliborzu (jest parafianinem Kolegiaty w Myśliborzu). Jego przychodzenie i służenie ma status gościa. Ten lektor do wszystkiego się wtrąca pouczając kogo się da, nawet młodszych ministrantów wywodzących się z parafii Krzyża św w Mysliborzu (Sanktuarium Miłosierdzia Bożego). Lektor nie znający kultury i zachowania nie powinien być dopuszczony do posługi. Gość powinien przyjąć tradycję i zachowanie jakie jest w danym miejscu a nie narzucać swojego. Szkoda tylko ministrantów, którzy mają narzucane tradycje z innej parafii i nie mają nic do powiedzenia. Ciekawe czy wreszcie ktoś mu zwróci uwagę bo inaczej zawsze będę pokazywał te mankamenty. Czas już coś z tym zrobić bo nie długo dojdzie do tego, że wszystko bedzie podporządkowane (wraz z tradycjami i zachowaniami - nie tylko ministranckimi) ludziom związanym z Kolegiatą w Myśliborzu (parafia jest miejscem autonomicznym nie należącą i nie podlegającom innej parafii). Przez jego zachowanie może dojśc do tego, że młodzi nie bedą chcieli wstępować do "Bracii Ministranckiej" i nie będzie komu służyć podczas mszy św. Nie mówiąc o tym, że gościa nie bierze się na "kolędę" w parafii do, której nie przynależy, bo zajmuje miejsce ministrantom wywodzącym się z parafii św. Krzyża w Myśliborzu. Każdy na kolędę chodzi w swojej parafii a nie cudzej. Ksiądz opiekun zapomniał o tym, że nigdy nie było tak, że jedna osoba miała dużo funkcji podczas jednej uroczystości. To co ten lektor miał do wykonania mozna było przekazać niejednemu ministrantowi i napewno lepiej i ładniej by to wygladało (zostało już to sprawdzone w naszej parafii bardzo dawno temu). Lektor nie dawał sobie ze wszystkim rady, tylko później narzucał innym to co miał on do wykonania.Takie zachowanie lektora nie jest marginalne ale na każdej uroczystości kościelnej w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Myśliborzu.

 

 

 


Drugim minusem był brak straży pilnującej Grobu Pańskiego. Ta tradycja w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego ma kilkadziesiąt lat. Od kilku lat została zaniechana (jak i inne tradycje). Straż przy Grobie Pana Jezusa miała charakter podniosły dla całego Triduum Paschalnego i Niedzieli Wielkanocnej a także było atrakcją dla przyjeżdzających gości do Sanktuarium Miłosierdzia Bozego w Myśliborzu bo w pobliżu tego nigdzie nie ma. Może czas to przywrócić?