Get Adobe Flash player

eDarling

Wydarzenia

Debata 2018 - Piotr Sobolewski kontra Zygmunt Siarkiewicz

 

 

 

Dnia 27.10.2018 r. (sobota) w Myśliborskim Ośrodku Kultury w Myśliborzu odbyła debata kandydatów na Burmistrza Miasta i Gminy Myślibórz. Uczestnikami debaty byli Piotr Sobolewski (SOS dla Ziemi Myśliborskiej) obecnie rezydujący Burmistrz oraz Zygmunt Siarkiewicz (Forum dla Myśliborza). Prowadzącym debatę prowadził pan Jan Sawicki.

Po odcztaniu regulaminu debaty, który został ustalony przez komitety kandydatów (głównie narzucone przez komitet SOS dla Ziemi Myśliborskiej) rozpoczęła się debata. Na samym początku każdy z kandydatów miał przedstawić swój program oraz siebie. Piotr Sobolewski w tym punkcie denaty popełnił falstart. Zamiast przedstawić siebie i swój program od samego początku zaczął atakować swojego kontr kandydata Zygmunta Siarkiewicza. Wyglądało to, że tak naprawdę nie chciał (a może i nie ma tak naprawdę programu na zarządzanie Ziemią Myśliborską). Zygmunt Siarkiewicz dostosował się do tego punktu i zaprezentował co chce zrobić dla naszego miasta. 

Obecny Burmistrz (kandydat na ponownie stanowisko Burmistrza) Piotr Sobolewski kiedy mówił o swoich dokonaniach zapomniał dodać, że zarządzał Gminą Myślibórz w czasach, kiedy już było rozprężenie ekonomiczne w Europie a także i w Polsce. Miał łatwiejszy dostęp do pięniędzy rządowych oraz z Uni Europejskiej w przeciwieństwie do swojego poprzednika pana Arkadiusza Janowicza oraz kontr kandydata i byłego Burmistrza Barlinka Zygmunta Siarkiewicza. Zapomniał także dodać (kiedy mówił o małych pieniądzach jakie były na inwestycje w Barlinku), że kiedy Zygmunt Siarkiewicz wartość pieniądza była inna.

Po zakończeniu debaty był incydent wywołany przez ludzi związanych z obecnym Burmistrzem Piotrem Sobolewski i jego komitetem SOS dla Ziemi Myśliborskiej(wśród tych osób były osoby kandydujące do Rady Miasta oraz zasiadające wysokie stanowiska w Urzędzie Miasta i Gminy Myślibórz). Zaczęli wyrywać mikrofony prowadzącemy oraz kandydatowi Zygmuntowi Siarkiewiczowi aby nie mieli szansy powiedzieć kilka słów do przybyłych wyborców. 

Szkoda, że wyborcy nie mogli zadać kandydatom pytania bo wtedy debata była by prawdziwa i wyborcy mogli by dowiedzieć się więcej o tym co każdy z nich chce zrobić. Nad tym bardzo ubolewał Zygmunt Siarkiewicz oraz wyborcy, którzy licznie przybyli zobaczyć debatę.